środa, 27 sierpnia 2014

Czytać czy dziergać...

Czasem można połączyć.Z uprzędzionej ostatnio wełny w ramach KAL-u organizowanego przez Justynę wydziergałam chustę Seiklus. Dziergało się przyjemnie, podoba mi się sposób poszerzania chusty. Włóczka okazała się mało gryząca i wystarczająco ciepła, żeby nie marznąć w chłodny poranek.
 

Brakuje jeszcze książki w ramach wspólnego czytania Podczas niedawnego pobytu w Krakowie (o tym więcej innym razem) upolowałam kolejne części Smoczego Cyklu Anne McCaffrey. Zaczytywałam się tym kiedyś, z przyjemnością powracam. Wydająca się Rajem odległa planeta Pern szybko zaskakuje osadników śmiercionośnym Opadem. Czy kolonizacja skazana jest na porażkę? Jaki wpływ na decyzje osadników będą mieli przedstawiciele miejscowej fauny, jakby żywcem wyjęci z ziemskich legend? Mam jeszcze kilka części do upolowania ;-)
Poza tym robią się swetry do szkoły, ale na razie bez zdjęć.

5 komentarzy:

Kasia J. pisze...

Piękna chusta :-) Bardzo podoba mi się Twoja wersja.
Pozdrawiam serdecznie.

Joanna Cosel pisze...

Ależ piękna ta chusta. Napatrzeć się nie mogę :)

Fanturia pisze...

Dziękuję :-) Mi też podoba się efekt końcowy. Myślę o kolejnej, ale w innej kolorystyce.

Beata, Emilia pisze...

Chusta piękna. Oczywiście, że czytać i robić :) Ja już dawna przeszłam na audiobooki :)

szyleczko pisze...

I ja robiłam! :):):) Super wygląda w tym kolorze!